Art
Ludzie
Media
Miejsca
Skatestuff
Wydarzenia
Short news
      O nas O nas Linki Kontakt rss



Ale to już było…



16 odpowiedzi do “Ale to już było…”

  1. c3bool.! napisał(a):

    aHHHHHHHH…..to były czasy ;D

  2. Janek napisał(a):

    No i racja kiedyś nie narzekaliśmy, lepszy był klimat a o tych ekipach, o których Maciek napisał, część małolatów nawet nie słyszało…a warto o nich pamiętać

  3. MewA napisał(a):

    Problem polega na tym, że zmieniły się czasy i oczekiwania młodzieży zarazem bo dzieciaki jak dostaną lizaka to też się już nie cieszą.

  4. powel napisał(a):

    politechnika do tej pory miażdży … ciekawy artykuł

  5. sromski napisał(a):

    Hehe ja sie tam nie czuje rozpieszczony przez krakowskie miejscówki, ale fakt faktem jest lepiej. bardziej produktywne jest cieszenie się tym co już jest niż narzekanie na braki :)) Choc przydałby sie w krk mainspot .pzdr

  6. Corel napisał(a):

    Tak, kiedys to byl czad. Teraz wszedzie widze przepych i komercjalizacje. Tyle firm trafilo do Polski, a ja naprzyklad do dzis lubie zrobic sobie sam koszulke ;-) Pojezdzic po street’cie sam a nie obok rozpieszczonych dzieciakow chociaz nie mam nic do samych sk8parkow kazdy ma swoj indywidualny styl. Plus jaki widze w tym przepychu i ogromnej ilosci skateparkow to mozliwosci postepu od najmlodszych lat i wylonienie talentow.

  7. woja napisał(a):

    Łezka się w oku kręci :P
    tylko jedno ale:
    pÓłki ; )

  8. jazem napisał(a):

    A mi brakuje w desce hiphopowego klimatu. Zreszta w hiphopie tez mi brakuje tego co bylo kiedys I wkur..ja mnie dlugie wlosy u skejtow, ale toleruje to. Czasy sie zmieniaja a ja nie;p A skatepark jaki by nie byl nigdy nie zastapi street ( nie ma to jak podraznic ochrone). Deskorolka sie zmienila i juz mi sie nie podoba tak jak kiedys. Ale zawsze przyjemnosc sprawia ładnie sklejony flip. oldschool

  9. ktostam napisał(a):

    gdyby nie PEJOT i POOL (o ile lubisz basenowa jazda) to w Krakowie byłoby bardzo słabo, ale oprócz tego i paru srednich spotów (na których jazda i tak ogranicza sie do paru minut) nie ma nic a wystarczy popatrzeć ile pieniędzy zostało zmarnowane na bezsensu i nieudane inwestycje takie jak kurdwanów, widok czy wszystkie chujowe betonowe przeszkody porozstawiane po całym Krakowie. W krk naprawde jest ciagle słabo.

  10. Maciek@skateboard.pl napisał(a):

    Skatepark na kurdwanowie byłby dobry gdyby nie lokalizacja(nie jest tam zbyt bezpiecznie) i chłopaki co w sylwestra spalili funbox. Tak masz racje w Krakowie nie jest ciągle idealnie ale i tak o niebo lepiej niż kilka lat temu…

  11. Misza napisał(a):

    Uważam ze duzym plusem jest to ze nie tylko rapiery jezdza na deskorolce bo masz rozne style. No i okazac sie moze ze matalian tez moze sobie dobrze radzic przy ulubionym akompaniamencie Slayera a nie WWo.
    Nie kazdy musi wygladac tak samo. Dawniej tak własnie bylo i nie uwazam zeby to bylo fajne na dluzsza mete.

  12. Maciek@skateboard.pl napisał(a):

    Niestety ale nie do końca muszę się z tobą zgodzić, że dawniej wszyscy wyglądali tak samo, ale rzeczywiście dużo częściej deskorolkę utożsamiano z rapem…

  13. Michal Z napisał(a):

    Witam, bo na początku wypada się przywitać..
    Milo popatrzeć, przypomnieć sobie i nawet odnaleźć się na zdjęciach:)
    A poniewaz juz sie odnalazlem to rzuce pare slow komentarza …
    11 h dziennie jazdy, wożenie dubeltowki miedzy orzelkiem, murkiem na politechniece i AWFem, montowanie grinboxa w garazu, ollie przez zaspy śniegowe w zimie, przepychanki z ochrona i prawie mandat za jazde nieprzystosowanym do ruchu “pojazdem drogowym”, czyli deskorolką… takie to byly czasy…zajawka, czysta zajawka - kazdy jezdzil dla siebie, uczyl sie nowych trikow i spedzal caly dzien na miejscówce, która była prawie drugim domem…
    tego wlasnie zycze wszystkim adeptom deskorolki- niech deskorolka was jednoczy, niech bedzie zajawką, ktora wypelnia kazdą wolną chwilę deskowego życia, a może stanie się waszym sposobem na życie, możliwości teraz są dużo większe niż wtedy kiedy my zaczynaliśmy.. powodzenia, pozdrawiam

  14. BlogBls napisał(a):

    Naprawdę zazdroszczę tym którzy maja możliwość jazdy w skateparku niedaleko miejsca zamieszkania , Jeżdżę na desce od 4 lat i w skateparku bylem moze 30-40 razy ;| to ze mieszkam w malej miejscowości utrudnia mi naukę ;/ sam z kumplami budowaliśmy kiedyś box,y itd wiec wiem jakie to uczucie zrobić crooked,a na własnoręcznie robionej paletowie ;)

  15. konrad napisał(a):

    ja należe do tego”młodego pokolenia”
    teraz można nażekać tylko na klimat nie ma takiej więzi między skaterami

  16. Stiv (kharo) napisał(a):

    Niestety postępujaca komercializacja wpływa na cała deskorolkę , trzeba wybrac pomiedzy progresem i komerchą a prawdziwą deskorolką , zajawką i stylem życia.

    5

Zostaw odpowiedź


Katalog stron