Ten wpis został dodany dnia 14-06-2009 (Sunday) o 7:01 pm w kategorii Ludzie, Miejsca. Możesz śledzić odpowiedzi na niego przez RSS 2.0. Możesz zostawić odpowiedź lub ślad (TrackBack) z Twojej własnej strony.
|
|
|
|||||||||
|
|
|||||||||
16 odpowiedzi do “Ale to już było…”Zostaw odpowiedź |
||||||||||
14-06-2009 7:21 pm
aHHHHHHHH…..to były czasy ;D
15-06-2009 11:12 am
No i racja kiedyś nie narzekaliśmy, lepszy był klimat a o tych ekipach, o których Maciek napisał, część małolatów nawet nie słyszało…a warto o nich pamiętać
15-06-2009 11:14 am
Problem polega na tym, że zmieniły się czasy i oczekiwania młodzieży zarazem bo dzieciaki jak dostaną lizaka to też się już nie cieszą.
15-06-2009 12:35 pm
politechnika do tej pory miażdży … ciekawy artykuł
15-06-2009 9:27 pm
Hehe ja sie tam nie czuje rozpieszczony przez krakowskie miejscówki, ale fakt faktem jest lepiej. bardziej produktywne jest cieszenie się tym co już jest niż narzekanie na braki :)) Choc przydałby sie w krk mainspot .pzdr
16-06-2009 10:45 am
Tak, kiedys to byl czad. Teraz wszedzie widze przepych i komercjalizacje. Tyle firm trafilo do Polski, a ja naprzyklad do dzis lubie zrobic sobie sam koszulke
Pojezdzic po street’cie sam a nie obok rozpieszczonych dzieciakow chociaz nie mam nic do samych sk8parkow kazdy ma swoj indywidualny styl. Plus jaki widze w tym przepychu i ogromnej ilosci skateparkow to mozliwosci postepu od najmlodszych lat i wylonienie talentow.
16-06-2009 2:38 pm
Łezka się w oku kręci
tylko jedno ale:
pÓłki ; )
17-06-2009 9:36 pm
A mi brakuje w desce hiphopowego klimatu. Zreszta w hiphopie tez mi brakuje tego co bylo kiedys I wkur..ja mnie dlugie wlosy u skejtow, ale toleruje to. Czasy sie zmieniaja a ja nie;p A skatepark jaki by nie byl nigdy nie zastapi street ( nie ma to jak podraznic ochrone). Deskorolka sie zmienila i juz mi sie nie podoba tak jak kiedys. Ale zawsze przyjemnosc sprawia ładnie sklejony flip. oldschool
20-06-2009 6:15 pm
gdyby nie PEJOT i POOL (o ile lubisz basenowa jazda) to w Krakowie byłoby bardzo słabo, ale oprócz tego i paru srednich spotów (na których jazda i tak ogranicza sie do paru minut) nie ma nic a wystarczy popatrzeć ile pieniędzy zostało zmarnowane na bezsensu i nieudane inwestycje takie jak kurdwanów, widok czy wszystkie chujowe betonowe przeszkody porozstawiane po całym Krakowie. W krk naprawde jest ciagle słabo.
21-06-2009 7:39 pm
Skatepark na kurdwanowie byłby dobry gdyby nie lokalizacja(nie jest tam zbyt bezpiecznie) i chłopaki co w sylwestra spalili funbox. Tak masz racje w Krakowie nie jest ciągle idealnie ale i tak o niebo lepiej niż kilka lat temu…
22-06-2009 1:04 pm
Uważam ze duzym plusem jest to ze nie tylko rapiery jezdza na deskorolce bo masz rozne style. No i okazac sie moze ze matalian tez moze sobie dobrze radzic przy ulubionym akompaniamencie Slayera a nie WWo.
Nie kazdy musi wygladac tak samo. Dawniej tak własnie bylo i nie uwazam zeby to bylo fajne na dluzsza mete.
22-06-2009 3:47 pm
Niestety ale nie do końca muszę się z tobą zgodzić, że dawniej wszyscy wyglądali tak samo, ale rzeczywiście dużo częściej deskorolkę utożsamiano z rapem…
01-07-2009 10:48 pm
Witam, bo na początku wypada się przywitać..
Milo popatrzeć, przypomnieć sobie i nawet odnaleźć się na zdjęciach:)
A poniewaz juz sie odnalazlem to rzuce pare slow komentarza …
11 h dziennie jazdy, wożenie dubeltowki miedzy orzelkiem, murkiem na politechniece i AWFem, montowanie grinboxa w garazu, ollie przez zaspy śniegowe w zimie, przepychanki z ochrona i prawie mandat za jazde nieprzystosowanym do ruchu “pojazdem drogowym”, czyli deskorolką… takie to byly czasy…zajawka, czysta zajawka - kazdy jezdzil dla siebie, uczyl sie nowych trikow i spedzal caly dzien na miejscówce, która była prawie drugim domem…
tego wlasnie zycze wszystkim adeptom deskorolki- niech deskorolka was jednoczy, niech bedzie zajawką, ktora wypelnia kazdą wolną chwilę deskowego życia, a może stanie się waszym sposobem na życie, możliwości teraz są dużo większe niż wtedy kiedy my zaczynaliśmy.. powodzenia, pozdrawiam
07-07-2009 2:07 pm
Naprawdę zazdroszczę tym którzy maja możliwość jazdy w skateparku niedaleko miejsca zamieszkania , Jeżdżę na desce od 4 lat i w skateparku bylem moze 30-40 razy ;| to ze mieszkam w malej miejscowości utrudnia mi naukę ;/ sam z kumplami budowaliśmy kiedyś box,y itd wiec wiem jakie to uczucie zrobić crooked,a na własnoręcznie robionej paletowie
18-07-2009 10:07 pm
ja należe do tego”młodego pokolenia”
teraz można nażekać tylko na klimat nie ma takiej więzi między skaterami
27-09-2009 10:29 pm
Niestety postępujaca komercializacja wpływa na cała deskorolkę , trzeba wybrac pomiedzy progresem i komerchą a prawdziwą deskorolką , zajawką i stylem życia.
5